Podczas ostatniej podróży do Japonii skorzystałam z usługi nadania bagażu pomiędzy hotelami. Zamiast ciągnąć ciężką walizkę po schodach i zatłoczonych stacjach metra, wysłałam ją kurierem do kolejnego hotelu.
Jeśli byliście kiedyś w Japonii, pewnie wiecie, że to całkowicie normalna praktyka. Sieć transportowa jest świetnie rozwinięta, ale nie zawsze przyjazna dla dużych bagaży. Wiele osób korzysta z firm kurierskich, które dostarczają walizkę prosto do następnego miejsca noclegowego. To rozwiązanie ma jednak jeden minus. Przez dobę, a czasami nawet kilka, nie masz swojego bagażu przy sobie.
I właśnie wtedy pojawia się pytanie: Czy moja walizka dotarła na wskazane miejsce? Co jeżeli zaginęła w trakcie transportu?
Postanowiłam więc zrobić mały test. Do jednej walizki trafił AirTag Gen. 2 od Apple, a do drugiej Smart Finder z Action. Jeden kosztował 129 zł, drugi niecałe 30 zł.
Czy warto dopłacać prawie 100 zł? Po tej podróży mam już dla Ciebie swoją odpowiedź.
Oba lokalizatory korzystają z tej samej sieci Apple
Smart Finder z Action nie posiada własnej aplikacji do śledzenia. Podobnie jak AirTag działa z aplikacją „Znajdź” na iPhone’ach i wykorzystuje sieć urządzeń Apple do określania swojej lokalizacji. W praktyce oznacza to, że oba lokalizatory mogą pokazać, gdzie znajduje się Twój bagaż, nawet jeśli jest setki kilometrów od Ciebie.
Masz smartfon z Androidem? Tutaj połączysz go tylko ze Smart Finder’em. AirTag działa wyłącznie w ekosystemie marki Apple.
Pierwsze uruchomienie
Tutaj pierwszą różnicę zauważyłam już po wyjęciu urządzeń z pudełka. Uruchomienie AirTag trwa dosłownie chwilę. Wyciągasz zabezpieczenie baterii, zbliżasz AirTaga do iPhone’a i gotowe. Apple jak zwykle stawia na prostotę.

Smart Finder ma jeden dodatkowy krok. Najpierw otwierasz urządzenie i wkładasz baterię. Producent dorzuca nawet mały plastikowy element ułatwiający otwarcie obudowy. Ja go nie zauważyłam i skończyło się na nożyczkach (widać ślad na obudowie).

Jak oba sprawdziły się w Japonii?
Szczerze? Oba sprawdziły się bardzo dobrze. Przez całą podróż bez problemu mogłam sprawdzić, gdzie znajduje się każda z walizek. Nie zdarzyło mi się, żeby któryś lokalizator „zniknął” z mapy albo przestał działać. Jeżeli więc Twoim głównym celem jest śledzenie walizki podczas podróży, oba urządzenia spełniają swoje zadanie.
Gdzie AirTag wygrywa?
Tutaj wchodzimy w szczegóły. Największą przewagą AirTaga jest precyzyjne znajdowanie. Jeżeli zgubisz klucze w domu albo walizka stoi gdzieś obok Ciebie, iPhone pokaże nie tylko kierunek, ale również odległość do lokalizatora. Posiada też sygnał dźwiękowego wywoływania taga, ale tym może się też pochwalić Smart Finder.
A gdzie wygrywa Smart Finder?
Przede wszystkim ceną. Za około 30 zł otrzymujesz lokalizator współpracujący z aplikacją Znajdź. W zestawie od razu znajduje się również etui z brelokiem. Kupując AirTaga musisz je dokupić osobno. Jeżeli planujesz kupić kilka lokalizatorów do walizek całej rodziny, różnica w cenie robi się duża.
Cyberbezpieczeństwo i hakowanie obu urządzeń
Na to pytanie musimy odpowiedzieć. Nie znalazłam informacji wskazujących, że Smart Finder jest łatwiejszy do przejęcia lub zhakowania niż AirTag. Natomiast większe zaufanie mam do rozwiązania Apple. Dlaczego? Apple od lat rozwija sieć Znajdź, regularnie publikuje aktualizacje oprogramowania oraz dodaje kolejne mechanizmy chroniące przed niechcianym śledzeniem. To ważne, bo lokalizatory tego typu mogą być wykorzystywane nie tylko do odnajdywania kluczy, ale również do śledzenia ludzi. Smart Finder korzysta z tej samej infrastruktury Apple, jednak jest produktem zewnętrznego producenta. Trudniej ocenić, jak długo będzie rozwijany i jak często będą pojawiały się aktualizacje (czy w ogóle będą pojawiać się aktualizacje).
To komu lepiej zapłacić?
To ciekawy aspekt, o którym rzadko się mówi. Kupując AirTaga wspierasz amerykańską firmę Apple. Sam produkt i tak jest produkowany w Chinach. Smart Finder również powstaje w Chinach, ale sprzedawany jest pod marką sieci Action z Holandii. Jeżeli zwracasz uwagę na kwestie geopolityczne lub kraj pochodzenia technologii, może to być dla Ciebie dodatkowy argument przy wyborze.
Podsumowanie
Jeżeli potrzebujesz lokalizatora do walizki, plecaka albo roweru i po prostu chcesz wiedzieć, gdzie znajduje się Twój przedmiot, Smart Finder z Action robi naprawdę dobrą robotę. Jeżeli natomiast często gubisz klucze, portfel albo szukasz rzeczy w domu, dopłaciłabym do AirTaga. Funkcja precyzyjnego odnajdywania od Apple zrobi Ci różnicę, ale tylko w momencie gdy dźwięk z obu urządzeń nie będzie słyszalny.
Poniżej w ramach podsumowania przygotowałam dla Ciebie skrócone wady i zalety obu produktów.
AirTag gen. 2 Apple
✅ błyskawiczne parowanie
✅ precyzyjne odnajdywanie z bliska (strzałka z kierunkiem i odległość)
✅ wywołanie dźwięku
✅ bateria na ponad rok, wymienna
✅ odporność IP67 (woda, pył)
❌ wyższa cena
❌ etui trzeba dokupić
SmartFinder z Action
✅ kosztuje ok. 30 zł
✅ etui i brelok są w zestawie
✅ pokazuje lokalizację w aplikacji Znajdź, działa też z Android
✅ wywołanie dźwięku
✅ wymienna bateria
❌ przed pierwszym użyciem trzeba samodzielnie włożyć baterię
❌ nie ma tak precyzyjnego odnajdywania jak AirTag
Ten artykuł Ci pomógł?
Wesprzyj mnie i projekt Cyberbezpieczne Porady na buycoffe.com.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy Smart Finder z Action działa z iPhone’em?
Tak. Korzysta z aplikacji Znajdź i sieci Apple, podobnie jak AirTag.
Czy Smart Finder działa z Androidem?
Tak, ale nie w taki sam sposób jak z iPhone’em. Pełna integracja z aplikacją Znajdź jest dostępna wyłącznie w ekosystemie Apple. Jeśli na opakowaniu producent deklaruje dodatkowe funkcje dla Androida, warto doprecyzować, z jaką aplikacją współpracują.
Czy AirTag działa z Androidem?
Tutaj połączysz się tylko ze Smart Finder’em. AirTag działa wyłącznie w ekosystemie marki Apple.
Czy warto kupić AirTaga tylko do walizki?
Jeżeli zależy Ci wyłącznie na śledzeniu bagażu, tańszy lokalizator może okazać się w pełni wystarczający.

Comments are closed.